• ewelinasobolewska

PLANOWANIE KUCHNI I JEJ FUNKCJONALNOŚĆ



Obiecałam powrócić z materiałem, który pomoże Wam zaplanować funkcjonalną kuchnię.

Niedawno miałam okazję planować ją od samego początku. A o wizualny aspekt zadbała Magda i Jej biuro projektowe Kształt Rzeczy, ja się wyżyłam funkcjonalnie:) Najpierw wyspowiadałam się Magdzie co lubię, a czego nie. Jakie formy, kolory chciałabym mieć w mieszkaniu. Dla wygody komunikacji i nie czytania sobie w myślach - przygotowałam tablice na Pintereście, aby tam wskazywać co w danej inspiracji mi się podoba. To jest genialne ułatwienie.

Pomyślałam, że opiszę swoje doświadczenie od momentu planowania, kiedy zaczęłyśmy od totalnie pustych ścian. Już na tym etapie należy podjąć sporo decyzji, takich jak sam układ funkcjonalny kuchni, podłączenia wody i elektryki, dodatkowych kontaktów itd. To będzie dosyć obszerny materiał i mam nadzieję, że dobrniecie do końca:) Zależy mi na opisaniu całościowego procesu, a nie tylko wycinków. Zapnijcie zatem pasy - zaczynamy :)


UKŁAD FUNKCJONALNY

Projektując kuchnię warto ją dostosować do wymagań domowników i funkcji, które ma spełniać. Współpracując z Architektem otrzymacie najpierw propozycje układu funkcjonalnego i dopiero po akceptacji następuje przygotowanie wizualizacji - czyli wtedy zobaczycie jak meble będą wyglądać:)

W kuchni spędzamy naprawdę sporo czasu i warto zadbać o to, żeby było nam wygodnie z niej korzystać, dlatego warto przemyśleć rozmieszczenie wszystkich elementów i zadbać o ergonomię. Istnieje takie pojęcie jak trójkąt roboczy - czyli to nic innego jak ergonomiczne rozplanowanie w bliskiej odległości 3 elementów: lodówki, zlewozmywaka i płyty kuchennej. Chodzi tu przede wszystkim o to, aby przygotowując posiłki, mieć wszystko w zasięgu ręki niezależnie od wielkości i wybranego kształtu kuchni.


Warto też pamiętać, iż istnieją zasady dotyczące trójkąta roboczego. Są to:

  • lodówka powinna znajdować się w odległości 1,2 - 2,1m od zlewozmywaka,

  • zlewozmywak od płyty grzewczej również powinien znajdować się w tej samej odległości, tj. 1,2 - 2,1m,

  • natomiast płyta grzewcza powinna być umieszczona w odległości 1,2 - 2,7m od lodówki.

Będzie super, jeśli pomiędzy tymi urządzeniami zadbamy o blaty, które pomogą w sprawniejszym działaniu.







Zależało mi na prostej formie i dobrze rozplanowanej kuchni pod kątem przechowywania i funkcjonowania. Finalnie kuchnia ma kształt liter L, ale nie taki typowy, ponieważ w załamaniu znajduje się słup wentylacyjny.


Idąc od prawej strony - czyli tuż po prawej stronie słupa wentylacyjnego, znajduje się lodówka, a obok słupek z piekarnikiem i mikrofalą. Pod piekarnikiem zostało wygospodarowane miejsce do przechowywania w postaci cargo. Zarówno nad lodówką jak i częścią sąsiednią z piekarnikiem i mikrofalą - znajdują się półki na rzeczy, które nie są zbyt często używane. Półki można wyjmować i regulować ich wysokość, aby dostosować je do zawartości.


Przenosimy się na drugą stronę kuchni - idąc od lewej strony zostały zaplanowane 2 słupki szafek o szerokości 60 cm. Te szafki posiadają szuflady i jest to dolna przestrzeń do przechowywania sztućców, talerzy, przyborów kuchennych itd. I tu mamy super przestrzeń do przygotowywania, jak i postawienia czajnika czy ekspresu do kawy. Kolejna szafka - to ta z płytą indukcyjną. Poniżej znajdują się półki, które można wykorzystać do przechowywania garnków, patelni itd. Następnie - zlewozmywak i szafka z koszami na śmieci. Wybrałam zlewozmywak jednokomorowy z ociekaczem a już na etapie montażu decydowałam na którą stronę będzie skierowany ociekacz - padło na prawą. Dzięki temu po obu stronach zlewozmywaka mamy kolejne miejsce na blacie, tak, aby np. po wyjęciu rzeczy z lodówki - położyć je blisko a nie biec przez pół kuchni:)


WIZUALIZACJE

Kiedy zatwierdziłam plan funkcjonalny, Magda przesłała mi wizualizacje kuchni i nic w nich nie zmieniałam:) to połączenie kolorystyczne bardzo mi siedziało i je zrealizowałam. Jedynie zmieniłam kolor blatu i „położyłam” mozaikę między szafkami zamiast sugerowanego rozwiązania.


Następny etap to BRUDNA ROBOTA BUDOWLANA, CZYLI DOSTOSOWANIE PODŁĄCZEŃ DO NASZEGO PROJEKTU

No i zaczynamy :) Kuba rozpruwacz w akcji :)) zaczęła się brudna robota budowlana. W tym przypadku wiązało się to z przeniesieniem wszystkich podłączeń. Na etapie zakupu mieszkania nie można było już wprowadzać zmian deweloperskich, więc czekało nas prucie ścian i przenoszenie wody i elektryki. Tu bezcenna okazała się dokumentacja otrzymana od dewelopera uwzględniająca szlichty i elektrykę, aby te wszystkie przenoszenia były bezpieczne. Mój Wykonawca wykuwał tylko niezbędny zakres, aby nie łatać zbyt dużo. Ale przez pierwsze dwa tygodnie, kiedy wchodziłam do mieszkania, nie widziałam zbyt dużych postępów. Niestety to taki etap na budowie, gdzie pakujemy sporo kasy, a efekty jakby marne:)

Z racji tego, że przy współpracy z Magdą wybrałam z oferty tylko część funkcjonalną i wizualną - o wykonawczą zadbałam sama. Decydując się na full opcję - te rysunki wykonuje Architekt oraz dogląda prac budowy - wliczone jest kilka wizyt na budowie jeśli dobrze pamiętam. Wykonawcza wersja projektu ma na celu doprecyzowanie wykonania elementów zawartych w projekcie. Dzięki takiemu projektowi wykonawczemu, wykonawca wie jak dokładnie powinien zostać zrealizowany każdy element projektu przygotowanego przez Architekta oraz precyzuje jakie materiały mają być użyte do wykończenia.


Dla mojego Wykonawcy ja przygotowałam wszystkie szczegóły, wszystkie plany, gdzie rozrysowałam rozmieszczenie wszystkich niezbędnych elementów. Później jeszcze je weryfikowaliśmy na żywym organizmie w mieszkaniu. Najwięcej czasu spędziliśmy chyba nad przeniesieniem wszystkich kontaktów do podłączenia sprzętu AGD oraz całej hydrauliki, ponieważ przenosiliśmy ją z jednej ściany na drugą. To trzeba naprawdę sensownie rozplanować, aby później nie stosować jakiś kombinacji alpejskich przy podłączaniu.

Przed montażem mebli kuchennych - jeśli wybieramy inny materiał niż szkło między szafkami - np. płytki, lub jak w moim przypadku mozaikę - musimy ją mieć położoną wcześniej. Szkło, lacobell - jest montowany po montażu mebli.


Tu pozwolę sobie na krótką dygresję na temat moich poszukiwań tego idealnego dla mnie rozwiązania do kuchni:) Długo szukałam czegoś białego i prostego, ponieważ chciałam uniknąć klasycznych łączeń. Długość tej przestrzeni to 3,6 m, więc wszelkie szyby odpadały, ponieważ maksymalna długość to 3,2 m. Nie chciałam klasycznych płytek - bo znowu łączenia. Ale w mozaice już mi nie przeszkadzały:) podobał mi się ich niestandardowy kształt i wybarwienie. Mozaikę znalazłam w sklepie Merkanda, gdzie zamawiałam sporo rzeczy do mieszkania - zrobiłam tam mnóstwo okrążeń i w moje ręce trafiła ona :) Jak widzicie plastry samej mozaiki nie mają regularnych brzegów, więc aby uzyskać prostokąt - musiały zostać docięte. Zastanawiałam się jak mocno przeklinał mnie mój Wykonawca. Żeby uniknąć jakiś fuckupów podczas samego układania - najpierw mozaika została ułożona na podłodze na kształt tego wymiaru, który powinien znaleźć się na ścianie. Więc to był niezły Tetris i żmudna robota, jeśli chodzi o samo wykonanie. Cieszyłam się, że do łazienki i na podłogę do mieszkania wybrałam wielkie formaty, z którymi poszło o wiele szybciej :)

Sami zobaczcie jak to wyszło:)






WYCENA MEBLI I USTALANIE SZCZEGÓŁÓW

To, o czym warto pamiętać - to należy z turbo dużym wyprzedzeniem znaleźć firmę, która wykona nasze meble. Terminy realizacji od pomiarów to między 8-10 tygodni. Tak - tyle trzeba czekać :) Ja swoje zapytanie wysłałam w marcu, a pomiar odbył się w sierpniu:)

Wysyłając zapytanie przesłałam wizualizacje i moje rysunki wykonawcze, aby maksymalnie doprecyzować o co mi chodzi. Zaznaczyłam również, że zależy mi na matowym wykończeniu frontów, kolorystyce. Wybór uchwytów zostawiliśmy na czas pomiarów. Można zamówić je razem z meblami, lub wybrać osobno w innym miejscu, a podczas montażu zostaną zamontowane.


POMIARY, FINALNY WYBÓR MATERIAŁÓW: KOLORYSTYKA, RODZAJE ITD.

Nadszedł wreszcie ten dzień, kiedy mogliśmy zrealizować pomiar mebli. Do pomiaru, musimy mieć położone podłogi. Inaczej firmy zazwyczaj nie chcą wykonywać pomiarów.

Wybrałam materiały, ich kolorystykę i zaczęliśmy:) Wiem, że w kuchni, szuflady są najwygodniejsze w świecie do przechowywania, natomiast szłam na kompromisy budżetowe i tam, gdzie dało się żyć bez tego - powstały półki. Systemy z szufladami są wygodniejsze, natomiast ok. 3 x droższe ze względu na mechanizmy z tzw. cichym domykiem i turbo-odpornością na ciągłe zamykanie i otwieranie. Dolna linia szafek i prawa strona, gdzie znajduje się lodówka, została wyposażona w proste minimalistyczne uchwyty krawędziowe w kolorze czarnym. Zamawiając meble - ustaliłam ich długość i rodzaj - i na sam montaż przyjechały gotowe, dopięte do odpowiedniego rozmiaru i wcześniej pomalowane na kolor czarny.

Natomiast górna linia szafek nie posiada uchwytów - fronty zostały wykonane dłuższe niż same szafki i otwiera się je po prostu od spodu. Wewnątrz szafek górnych znajdują się półki. Jedyną szafką, która zawsze w zasadzie jest pisana na straty - to szafka z pochłaniaczem - ponieważ, kiedy to urządzenie zostanie wbudowane w szafkę - zostaje tam już niewiele miejsca. Ale miejscem do przechowywania w tym wypadku bym się nie martwiła - ponieważ szafki mają wysokość 100 cm i naprawdę można tam pomieścić wszystko, nawet przy założeniu, że mamy naprawdę dużo rzeczy. Aby dodatkowo doświetlić blat roboczy - w górnej linii szafek została zamontowana listwa led.


AGD

Po pomiarach, a przed montażem trzeba mieć zakupione sprzęty AGD. Jeśli macie pochłaniacz podszafkowy - należy go przekazać do Stolarza aby od razu wbudował w szafkę. Po dokonaniu zakupu wszystkich sprzętów AGD, trzeba podać Stolarzowi parametry - jest to istotne przy sprzętach do zabudowy, zwłaszcza posiadających niestandardowe wymiary.

Nie będę się rozpisywać na temat wyboru AGD, ponieważ każdy z Was może mieć zupełnie inne preferencje i potrzeby.


MONTAŻ

Wtedy szykujcie się na armagedon :) Stolarz wraz z ekipą przywozi cały majdan. Zajęliśmy prawie całą klatkę schodową. Wiele rzeczy przyjeżdża już skręconych - tak jak szafki, szuflady. Na miejscu są ustawiane, poziomowane na nóżkach, następuje montowanie frontów, ustawianie oraz mocowanie uchwytów. Przy opcji AGD do zabudowy - Panowie również montują te sprzęty, tj. wkładają w szafki zgodnie z instrukcją producenta.

Pamiętajcie ważną rzecz - zazwyczaj Stolarze NIE podłączają sprzętu AGD. Nie mam tu na myśli podłączenia do kontaktu, ale podłączenie płyty indukcyjnej, okapu, zmywarki, hydraulicznych podłączeń zlewozmywaka, nie silikonują itd. Warto zapytać o to przed, ponieważ myślę, że niektórzy wykonawcy mogą to robić - kwestia ustaleń, kosztów i uprawnień. I tu płynnie przechodzimy do etapu: PO MONTAŻU :) W tym przypadku, ja umawiałam Pana Złotą rączkę na następny dzień. Przyjechał, sprawdził czego potrzebuje, zrobił zakupy i potem nastąpiło podłączenie reszty. Jeśli chodzi o płytę indukcyjną - to podłączenia powinien dokonać ktoś z uprawnieniami i przybić pieczątkę na gwarancji. Czasami sklep, gdzie kupujecie swoje sprzęty może kogoś swojego polecić, więc warto skorzystać z tej opcji. Lub jeśli to nowy budynek - napewno w windzie znajdziecie ulotki osób, które oferują swoje usługi.


Tu dla porównania dodaję Wam informację, co Ikea realizuje w ramach montażu kuchni.

W Ikei cena montażu uzależniona jest od kilku kwestii - od kwoty całościowej zamówionych mebli, od wagi - to generuje koszty transportu, oraz od tego, czy AGD jest zamówione w Ikei czy poza - wtedy cena podłączenia jest różna.

Dodam na koniec, iż mój projekt kuchni zakładał wykorzystanie mebli z Ikei, natomiast finalnie wybrałam wersję wykonania na wymiar, ponieważ chciałam aby materiały, z których zostały wykonane meble w całym mieszkaniu współgrały ze sobą.


Mały rzut na armagedon montażowy i nie skończoną jeszcze kuchnię:)




SPRZĄTANIE I ORGANIZACJA WEWNĄTRZ :)

Jak już wszystkie ekipy sobie pójdą, możemy zaczynać sprzątanie i organizację wewnątrz.

Wnętrze szuflad zostało wyposażone w szare maty PASSARP, aby nie rysować wnętrza i aby rzeczy nam się nie przesuwały. Pozostałe półki dolne zostały wyścielone silikonowymi matami VARIERA

Sztućce i akcesoria do gotowania otrzymały bambusowe wkłady do szuflad VARIERA w takim wariancie

i takim.

Do systemu sortowania wybrałam serię HALBAR z wysuwanymi prowadnicami. Pojawiły się tam dwa mniejsze pojemniki i 1 duży.

Podrzucę Wam jeszcze kilka fajnych pojemników, które bardzo lubię do przechowywania w kuchni i nie tylko.

Może ktoś z Was jest na etapie urządzania kuchni i te informacje mu się przydadzą:)


102 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie