• ewelinasobolewska

CZY MOGĘ GOTOWAĆ W URZĄDZENIU THERMOMIX PO SWOJEMU?

To pytanie pada dosyć często. A zaraz po nim: jak to zrobić?


Dziś napiszę kilka słów o tym, w jaki sposób można używać sprzęt i jak się przestawić z gotowania dotychczasowego, zmienić nawyki i ułatwić sobie życie.


Tak, jak przedstawia producent, w urządzeniu Thermomix można przygotowywać dania na dwa sposoby: SAMODZIELNIE lub Z USTAWIENIAMI, podążając za wskazówkami, które znajdują się w gotowych przepisach.


SAMODZIELNE GOTOWANIE, kiedy sami ustawiamy czas, temperaturę i obroty. W tym trybie to my jesteśmy sterem i okrętem :) adaptujemy w ten sposób swoje przepisy i eksperymentujemy.


Zaczynamy od ekranu, gdzie wyświetlone są 3 opcje (3 „zegary”) : czas, temperatura i obroty. Klikając na daną funkcję i kręcąc pokrętłem - możemy zmienić ustawienia i dostosować je do naszych potrzeb i przygotowania posiłku, lub wykonania jednej czynności, takiej jak np. siekanie, mielenie czy blendowanie.

Idąc kategoriami, opiszę, jak korzystać z różnych ustawień temperatury i obrotów.


Poniżej znajdziecie pokaz slajdów z ekranu startowego :) Zauważcie, że tarcza, której ustawienia zmieniamy - zawsze jest większa niż pozostałe.


TEMPERATURA

Możemy wybrać temperaturę w następującym przedziale: od 37 do 120 stopni Celsjusza.

  • 37 - 55 - możemy roztapiać, lub delikatnie podgrzewać. Ja używam tego zakresu np. do roztopienia masła lub czekolady.

  • 60 - 80 - idealne temperatury do przygotowania sosów - to podgrzewanie niczym w kąpieli wodnej.

  • 80 - 95 - możemy podgrzać wodę na herbatę która nie wymaga wyższej temperatury, lub podgrzać mleko bez obawy, że nam wykipi. Ja korzystam z tego zakresu temperatur do podgrzewania zup. Jeśli ktoś woli jeść chłodniejszą - można ustawić niższą temperaturę.

  • 100 - to temperatura do gotowania zup, gulaszy lub zagotowania wody na herbatę.

  • 105 - 115 - np. gotowanie syropu cukrowego bez obawy, że się przypali.

  • 120 - temperatura idealna do prażenia i duszenia.

  • Varoma - wtedy, kiedy gotujemy na parze używając przystawki Varoma.

Jednak warto pamiętać, iż korzystając z trybu gotowania z ustawieniami, Thermomix może osiągać jeszcze wyższe temperatury.


OBROTY - co z nimi? :)

  • symbol „łyżki” - jest to mieszanie zbliżone do ręcznego mieszania łyżką. Wyobraźcie sobie, że chochelką drewnianą mieszacie swoje risotto :)

  • Obroty 1-3 - to delikatna opcja pracy noży. Wykorzystać je można np. do posiekania jajek , czy miękkich warzywa jak pieczarki, lub gdy mamy ochotę na puree ziemniaczane. Używając najniższych obrotów rozpuścimy czekoladę. Ja przygotowuję w ten sposób czekoladę do picia. Trwa to całe 6 min :) czekolada jest idealnie roztopioną, płyn jest jednolity i smaczny :)

  • Obroty 4-6 - chyba tego przedziału używam najczęściej :) do rozdrabniania twardych warzyw, np. cebuli, marchewki. Możemy za pomocą takich obrotów przygotować domowy majonez czy sos holenderski.

  • Obroty 7-10 oraz tryb TURBO służy do mielenia, miksowania na gładko zup kremów, koktajli, lodów lub do rozdrabniania twardych składników. Ustawiając obroty na 10 idealnie zmielimy np. parmezan. Dziś wykorzystując obroty 10 0 przygotowałam napój wzmacniający. Wszystkie składniki idealnie się zblendowały.

  • Obroty wsteczne - aby je uruchomić klikamy na znaczek noża pod tarczą z obrotami, pojawia nam się strzałka. Przy niskich obrotach - do prędkości 3 - możemy ich używać podczas gotowania. Wtedy napewno nie potną nam produktów, ponieważ noże z tej strony nie posiadają ostrza. Od prędkości 4 wymieszamy składniki bez ich rozdrabniania. To idealna prędkość, kiedy szybciej chcemy machnąć, aby składniki idealnie się połączyły.

Pozostałe funkcje opisałam w moim poprzednim wpisie. Zatem aby nie powielać informacji, możecie zerknąć tutaj.


Jeszcze kilka złotych wskazówek, kiedy adoptujemy swoje przepisy. Można do tego dojść samemu z czasem również. Znając swoje przepisy, przed wykonaniem ich w Thermomixie, przeorganizujcie je w taki sposób, aby po każdej czynności nie myć naczynia miksującego, albo przynajmniej zminimalizować tę czynność.

  • W pierwszej kolejności suche produkty, na końcu mokre. Zaczynamy najpierw od czynności, które wymagają czystego i suchego naczynia. np. na początku możemy zmielić cukier lub rozdrobnić zioła. Takie czynności jak mielenie ziaren, czy orzechów zawsze powinny być pierwszym krokiem - oszczędzimy sobie ciagłego mycia naczynia.

  • Idąc dalej - najpierw produkty zimne, następnie gorące. Ja ubijam śmietanę lub ubijam pianę (tu pozdrawiam fanów Pavlovej i omletu cesarskiego) na samym początku. Tu warto wrócić do moich tirów o tym jak sprawdzić czy urządzenie jest suche w środku. Gotowanie zostawiam na koniec.

  • Wszystko jednocześnie - fajna opcja dla ciast, sosów, gdzie większość składników dodajemy w tym samym czasie. W przypadku naleśników - na początku rozpuszczam tylko masło, później podążając za wskazówkami dodaję pozostałe składniki i po chwili ciasto jest gotowe.

  • Gotowanie na kilku poziomach - to jest totalny lifesaver! Wykorzystujemy 3 lub 4 poziomy gotowania i w jednym czasie ogarniamy pełne danie - w dodatku nie musimy przy tym stać i mieszać :) dostaniemy sygnał, kiedy będzie gotowe. Do naczynia miksującego wlewamy wodę - nie więcej niż 1 litr, ponieważ wtedy może nam woda kipieć w trakcie gotowania. Ryż płuczemy w koszyczku, odcedzamy z wody i umieszczamy w naczyniu miksującym. Następnie nakładamy pokrywę, na nią przystawkę Varoma w której możemy mieć warzywa, które chcemy ugotować na parze a do Varomy włożymy dodatkowa wkładkę z rybą. I w 25 minut mamy wszystko gotowe :) Składniki, które gotują się najdłużej wrzućmy do koszyczka, a te, które potrzebują chwili - umieśćmy na wkładzie przystawki Varoma. Podczas gotowania soki wydzielają się i spływają z przystawki Varoma na składniki znajdujące się poniżej. Podczas przygotowywania ryby, proponuję do przystawki włożyć papier do pieczenia. W książce, którą otrzymujemy z Thermomixem mamy osobno poświęcony rozdział gotowaniu na parze. Znajdziemy go na stronie 255 - mamy tam produkty w różnych kategoriach wraz z dokładną informacja, jak je gotować na parze i w jakim czasie.

Drugi sposób to GOTOWANIE Z USTAWIENIAMI, czyli korzystamy z przepisów z platformy Cookidoo, w której wszystko zostało dla nas zaprogramowane.


Jest to opcja, która naprawdę ułatwia nam życie maksymalnie, prowadzi nas za rękę. Dlatego też, nie będę w tej części pisać poematów:) Myślę, że nawet osoby, które nigdy nie były fanami gotowania, świetnie sobie poradzą z przyrządzeniem każdego dania. Korzystając z gotowych przepisów wiemy ile i jakich składników mamy użyć, w którym momencie je dodać i jak długo rozdrabniać czy gotować.

Wykorzystując gotowanie zgodnie z ustawieniami, możemy również korzystać z gotowania w wyższych temperaturach potrzebnych do karmelizowania cebuli, rumienienia mięsa lub do przygotowania karmelu - wtedy temperatura jest zaszyta w ustawieniach i wędruje na najwyższą skalę.

Przed rozpoczęciem gotowania wybieramy przepis. Ja sprawdzam przy okazji czy mam wszystkie produkty, czasami improwizuję, ponieważ taki gotowy przepis może służyć nam jako baza do przygotowania dania w trybie freestyle :) Korzystając z aplikacji Cookidoo - przygotujemy sobie listę produktów które nam będą potrzebne do przygotowania naszych wariacji kulinarnych.

To też doskonała opcja do tego, żeby spróbować nowych dań. Tak jak pisałam poprzednio - w pewnym momencie spotkałam się ze ścianą, ponieważ gotowałam ciągle to samo i nawet nie miałam ochoty szukać nowych przepisów. Przy pomocy Thermomixa to nawet jestem ciekawa jak mi nowości będą smakowały i testuję :)




Dorzucam na koniec inspiratora tego wpisu, czyli przepis na napój wzmacniający odporność :) bazując na gotowym przepisie wykonałam go z drobnymi modyfikacjami.


Potrzebujemy:

  • 1-2 pomarańcze. Obrane, bez białych błonek, pokrojona na kawałki. Ja użyłam 1 szt.

  • 1 grapefruit - analogicznie przygotowany jak pomarańcze. Ja nie miałam:)

  • 1 cytryna - również obrana, bez białych błonek i pokrojona na kawałki. Użyłam 1 szt.

  • 10-30 g korzenia świeżego imbiru pokrojonego w 5 mm plastry. Tu proponuję dodać taką ilość, którą jesteśmy w stanie wytrzymać. Lub jeśli nie lubimy - po prostu pomińmy ten składnik. Ja dodałam sporo:)

  • 1-2 ząbki czosnku. Ja pominęłam.

  • 10-20 g miodu płynnego. Dodałam 20 g

  • 1 łyżeczka kurkumy. Ja dodałam więcej + odrobina pieprzu.

  • 500 g wody.

Do naczynia dodałam składniki oprócz wody. Miksowały się 1 min 30 na obrotach 10. Po zakończeniu tego kroku dodałam wodę i mieszkałam przez 10 sekund / obroty 3.






16 views0 comments